Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia druku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia druku. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 stycznia 2018

Diabelska księga sprzed wieków



Autor: Anna Klejzerowicz
Tytuł: Księga wysp ostatnich
Wydawnictwo: Replika
Seria: Emil Żądło
Tom: 4
Liczba stron: 296
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-7674-659-3 


Czytanie książek to jedno, ale gdy się czyta o księdze sprzed kilkuset wieków, o dziele, wokół którego osnuta jest fabuła, to robi się jeszcze bardziej intrygująco. Wpierw czytelnika zauroczy okładka, a potem treść kolejnego tomu serii Emil Żądło, czyli Księga wysp ostatnich Anny Klejzerowicz.
Z OSTATNIEJ CHWILI! ZAGADKOWA ZBRODNIA W WILLI ZNANEGO GDAŃSKIEGO BIBLIOFILA. (s. 31)
Na portalu z lokalnymi wiadomościami Emil Żądło, rasowy i znany w gdańskim środowisku dziennikarz śledczy, od razu wyłowił sensacyjny nagłówek. Ktoś zamordował znanego kolekcjonera starych książek, bibliofila Maksymiliana Witeckiego. I jeszcze jedną osobę… Sprawą zajmuje się policja na czele z Markiem Zebrą, kolegą Emila. On sam prowadzi własne dziennikarskie śledztwo, a pomaga mu w tym muzealniczka Marta Zabłocka, jego partnerka. Oczywiście, oboje są w stałym kontakcie z policją.
Chyba jeszcze żadne śledztwo nie zaczynało się tak beznadziejnie. (s. 82)
Emil i policja utknęli w martwym punkcie. Niewiele dało przesłuchanie świadków, oględziny miejsca zbrodni, przewertowanie bogatego księgozbioru ofiary czy też jego wpisów na forach internetowych, w których dawał do zrozumienia, że coś wie, ze jest w coś wtajemniczony. Ofiara jako Maksym Racki udzielała się głównie w internetowych dyskusjach dotyczących starożytnej geografii i żeglugi. Giną kolejne osoby, w tym dobra znajoma Emila, która współpracowała z „Rozgwiazdą”. Dziennikarz za wszelką cenę chce odnaleźć sprawcę; skrupulatnie wszystko notuje – notatki się rozrastały, a pytania mnożyły…
„A więc ta diabelska księga istnieje” – taka była reakcja Zebry na entuzjastyczną wiadomość otrzymaną od dziennikarza. (s. 147)

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Niezwykła książka



Autor: Matthew Skelton
Tytuł: Endymion Spring
Tłumaczenie: Jolanta Kozak
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 448
Oprawa: twarda z obwolutą  
Data wydania: 2007
ISBN: 978-83-237-1931-1




Pod osłoną zimowej nocy w piętnastowiecznym niemieckim mieście zakapturzona postać ciągnie ulicami ciężki kufer. Kufer jest magicznie zapieczętowany głowami węży, a otworzyć go można tylko po nakarmieniu węży krwią. Kilkaset lat później dwunastoletni chłopiec dotyka w bibliotece osobliwej starej książki i czuje lekkie ukłucie w palec. Książka jest w środku pusta, lecz jej kartki dziwnie drżą – jak żywe, a na stornach zaczynają się pojawiać słowa, których nikt – oprócz chłopca – nie widzi. W ten sposób ujawnia się odwieczny sekret, lecz to dopiero początek wielkiej tajemnicy…

Jak się dorwałam, to przepadłam! Nie sądziłam, że powieść dla dzieci i młodzieży aż tak mnie wciągnie i pochłonie na całego. W dodatku z elementami historii druku i fantastyki! Tę niezwykłą książkę napisał Matthew Skelton, a jej tytuł brzmi Endymion Spring. Ta powieść powinna być lekturą obowiązkową może nie tyle w szkole, co dla każdego książkoholika, dla każdego miłośnika słowa drukowanego. Tylko potem wizyta w bibliotece lub księgarni nie będzie już taka sama jak przed przeczytaniem Endymiona.
Już okładka przyciąga czytelnika spojrzeniem, ale niebanalny środek zatrzymuje wzrok na dłużej. Część kartek ma jakby poszarzałe ze starości brzegi, zaś ich czcionka jest stylizowana na dawne pismo, ale bardzo czytelna i miła dla oka. Na tych kartkach treść rozgrywa się w latach 1452-53, początkowo w Moguncji w warsztacie mistrza Jana Gutenberga, zaś potem w klasztorze w Oxfordzie, a o wydarzeniach opowiada sam Endymion Spring. Pozostałe kartki wyglądają normalnie, a wydarzenia z nich z początku XXI wieku w Oxfordzie przedstawia narrator wszechwiedzący. Niezwykłości i tajemniczości dodają powieści dwie czarne strony, a właściwie trzy zamieszona na nich białe słowa. To one budzą grozę w bohaterze i czytelniku…