
Autor: Nic Pizzolatto
Tytuł:
Galveston
Tłumaczenie:
Marcin Wróbel
Wydawnictwo: Marginesy
Liczba stron: 288
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2014
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-64700-20-0
Roy Cady radził sobie jak dotąd
doskonale. Uzbrojony w metalową pałkę dwumetrowy brodacz, postrach niesolidnych
dłużników w Nowym Orleanie, nie jest może zbyt lubiany, ale na pewno skuteczny.
Do czasu. Wiadomość o toczącej go śmiertelnej chorobie i zdradziecka pułapka, w
jaką wpada podczas zdawać by się mogło rutynowej roboty zmuszają go do zerwania
z dotychczasowym życiem i podróży, w której przyjdzie mu się zmierzyć z duchami
własnej przeszłości.
Rozpoczyna się mordercza zabawa w kotka i myszkę, prowadząca przez najbardziej obskurne zakątki amerykańskiego południa, podejrzane speluny i zapuszczone motele, w których Cady oczekuje na spotkanie z tym, co nieuchronne. Czy uda mu się ocaleć? Czy ochroni dziewczynę, której życie do czasu spotkania z nim było jednym wielkim pasmem rozczarowań? Czy znajdzie w sobie dość sił, by pomimo choroby odkupić swoje dawne grzechy?
Rozpoczyna się mordercza zabawa w kotka i myszkę, prowadząca przez najbardziej obskurne zakątki amerykańskiego południa, podejrzane speluny i zapuszczone motele, w których Cady oczekuje na spotkanie z tym, co nieuchronne. Czy uda mu się ocaleć? Czy ochroni dziewczynę, której życie do czasu spotkania z nim było jednym wielkim pasmem rozczarowań? Czy znajdzie w sobie dość sił, by pomimo choroby odkupić swoje dawne grzechy?
Sięgnęłam
po jedną z mych wygranych książek Galveston,
której autorem jest Nic Pizzolatto, autor scenariusza i producent jednego z
najlepszych seriali ostatnich lat – Detektywa.
Serialu nie oglądałam, człowieka nie znam, więc z czystą kartą sięgnęłam po
jego debiut literacki.
Akcja
zaczyna się od złych wieści – Roy Cady wychodzi od lekarza i dowiaduje się, że
w płucach szaleje mu zamieć śnieżna. Jednak to nie będzie przewodni temat tej
powieści. To tylko jeden z elementów życia głównego bohatera, z którym
przyjdzie mu się zmierzyć w ciągu najbliższych dni, tygodni. Szef Roy’a,
niejaki Stan Pitkin, a tak naprawdę Stanisław, Polak, ma dla swego pracownika
kolejną robotę. Jednak to zlecenie nie jest podobne do wcześniejszych. Roy ma
tylko odwiedzić Franka Sienkiewicza i go postraszyć, by ten zrozumiał, co jest
dobre i grał zespołowo. Ale to jeszcze nie wszystko – szef nie kazał mu brać
broni.