Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RZS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RZS. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 lutego 2021

Jesteście kochani!

Ludziska Wy moje!

Wczoraj późnym popołudniem wróciłam ze szpitala do domu. Wyniki mam dobre. Czekam na kwalifikację do leczenia biologicznego, czyli na telefon ze szpitala.Walka z RZS-em trwa.

W międzyczasie okazało się, że mam skręcenie śródstopia i pokicam sobie o kulach przez trzy tygodnie. Nie ma to jak hamować chorą nogą na środku oblodzonej jezdni. Myślałam, że tylko nadwyrężyłam stopę, gdy w czasie hamowania rzuciłam na nią cały ciężar ciała. Jednak ból przy chodzeniu nie ustępował i odwiedziłam szpitalnego ortopedę. Przede mną jeszcze szczepienie.

Dziękuję za wszystkie słowa otuchy i wsparcia, za życzenia zdrowia. Choć to tylko Internet, to jednak Wasze życzenia są dla mnie bardzo ważne. Dodają sił i motywują do działania, do zebrania się w sobie, do walki o siebie i o powrót do blogowania.

D Z I Ę K U J Ę !

 

Liter[at]ka

poniedziałek, 17 grudnia 2018

W kierunku zdrowia


Autor: Orina Krajewska
Tytuł: Bądź. Holistyczne ścieżki zdrowia
Ilustracje: Kaja Kusztra
Wydawnictwo: Sensus
Liczba stron: 240
Oprawa: utwardzona
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-283-3333-8




Czy długowieczność jest możliwa? Czy można uniknąć chorób cywilizacyjnych? Jak sobie z nimi radzić? Jak walczyć, by wygrać lub poprawić komfort życia w chorobie? Co roku w Polsce około stu pięćdziesięciu tysięcy osób dowiaduje się, że ma chorobę nowotworową. Nowotwory złośliwe, choroby przewlekłe czy autoimmunologiczne znamy coraz częściej z najbliższego otoczenia. Pacjenci i ich bliscy są zwykle zagubieni i nierzadko pozostawieni samym sobie. W aktach desperacji krążą po omacku między medycyną konwencjonalną i alternatywną, nie wiedząc, komu ufać. Tymczasem idealna ścieżka zarówno zapobiegania, jak i leczenia to medycyna integralna – spojrzenie na pacjenta w sposób holistyczny, uwzględniający indywidualne potrzeby chorego i jego preferencje, z poszanowaniem jedności ciała, psychiki i ducha.

Zdolność organizmu do samoregulacji i samoleczenia jest przeogromna. (s. 43)
I co Wy na to? Rewelacja? A może rewolucja w świadomości człowieka na temat jego samego, jego organizmu? O tym w książce Oriny Krajewskiej, prezesa Fundacji Małgorzaty Braunek „Bądź”, córki znanej aktorki, która chorowała na raka jajnika, Bądź. Holistyczne ścieżki zdrowia. To debiut literacki aktorki.
Organizm człowieka to niezwykle złożony system zbudowany z bardzo wielu układów. Są one wzajemnie połączone, współzależą od siebie i komunikują się ze sobą. (s. 18)
Wiedza medyczna jest naprawdę ogromna w naszych czasach. Ale… Gdy idziemy do kardiologa, bada on tylko serce; gdy odwiedzamy gastrologa, bada on żołądek; gdy zaś do dermatologa, to skórę itd. Lekarze badają nas fragmentarycznie i wybiórczo, widzą narządy, a nie widzą całego człowieka, całego organizmu jako systemu naczyń połączonych. To domena zdecydowanej większości lekarzy zachodu. Są wyjątki i nawet takie znam. Kiedyś wysiadło mi gardło i poszłam prywatnie do laryngologa. Zadał kilka pytań, dotknął mojej dłoni i powiedział, że mam chorą tarczycę. Zabił mi ćwieka, bo ja przyszłam z gardłem! Miał rację! Od tamtej pory, gdy potrzebny mi lekarz specjalista, to szukam takiego, który „potrafi leczyć”. Na dobrego reumatologa trafiłam dopiero po półtora roku.
W modelu holistycznym pacjent poznaje siebie. Uczy się dbać o siebie. (s. 104)
Medycyna holistyczna ma zupełnie inne podejście do chorego. Leczenie integralne to kompleksowa opieka. Szuka przyczyn i usuwa je, a nie tylko tłumi objawy – chorobę. Lekarz wysłuchuje pacjenta, w jakim celu się u niego pojawił, a nie od razu wypisuje receptę. Rozmawia. Pacjent to dla niego partner. Indywidualnie podchodzi do niego, korzystając z medycyny Wschodu, psychologii, ziołolecznictwa, diety, ruchu, duchowości. Przy chorobie ciała trzeba zadbać o umysł i duszę człowieka. Wielu rozmówców autorki twierdzi, iż obie te medycyny powinny się uzupełniać dla dobra chorego, każdego z nas, a z drugiej strony zaznaczają, że jest to bardzo trudne z różnych względów.
Na poziomie systemowym medycyna konwencjonalna nie chce korzystać z medycyny holistycznej. (s. 117)

wtorek, 9 stycznia 2018

Śpita?

......
Nie śpita???
......
A szpital...!
Jeszcze jestem w szpitalu, wychodzę na dniach, lecz do końca tygodnia na blogu nic nie będzie się działo. Nie mam do tego ani siły, ani głowy. Wybaczcie. W tej chwili RZS wymaga uwagi dla siebie...



środa, 12 października 2016

Światowy Dzień Reumatyzmu



12 X obchodzony jest Światowy Dzień Reumatyzmu. Dziś świętuję, jednakże nieco inaczej. Przybliżę Wam kilka faktów o chorobach reumatoidalnych.

Reumatyzm Ma Młodą Twarz!

Nie ma choroby o nazwie reumatyzm, chociaż jej leczeniem zajmuje się reumatologia. Paradoks wziął się stąd, że zanim nauka poznała rozmaitość chorób kryjących się pod tym terminem (wg jednych jest ich około stu, wg innych około dwustu), był on już tak zrośnięty z językiem medycznym, że nie dał się wykorzenić.
 

wtorek, 19 lipca 2016

Zmiana frontu



Czuję każdą aury zmianę. 
Być meteo... nie przestanę?
Słonko świeci, deszczyk pada –
Ból się w stawach zapowiada.
Słońce praży jak szalone –
Moje dni są policzone…
Już ciśnienie skacze sobie –
Będą kręcić rączki obie.
Granatowe, siwe chmury…
Oj, dzień będzie to ponury!
Czarne chmury wiatr popędza –
Stopa biedna. Będzie nędza!
A gdy spadnie wnet ulewa,
Wtedy biodro pobolewa.
Gdy się chłodno zrobi wkoło,
Wtedy będzie mi wesoło,
Aura wyjdzie mi na zdrowie,
zaś ból stawów pójdzie sobie.
Będę czuć się znakomicie!
Wiem, że mi nie uwierzycie…
Kiedyś zmarźlak ciepłolubny
Teraz stał się zimnolubny.
                                    Liter[at]ka

czwartek, 19 maja 2016

Do RZS



RZS – chorobo wredna,

Jam przez Ciebie bardzo biedna! 
 Takaś piękna ma ozdoba,
Lecz mi się to nie podoba!
Ile razy do szpitala
Mnie wysłałaś? Ot, mądrala!
Ciągle tylko krwi pobranie,
No i stawów prześwietlanie.
Te kroplówki… Te badania…
Te tabletki do łykania…
Na stawy różnie wpływają,
Lecz żołądek rozwalają!
Rano sztywność mnie powala
I wstać z łóżka nie pozwala.
Tutaj przykurcz, tam paraliż…
Nie odpuścisz mi azaliż?
Tutaj strzyka, tam coś boli…
Mam już dosyć Twej niewoli!
Czemu sobie nie odpuścisz?
Czemu ze swych mąk nie puścisz?
Czemu dzień w dzień mnie zamęczasz?

I pogodą się wyręczasz?
Ludzie mnie za zdrową mają,
prawdy o mnie wręcz nie znają.
Pusto przy mnie się zrobiło
I znajomych mi ubyło…
Czemu w dołku siedzę sobie
I depresję mam na głowie?
Czemu sapię? Czemu stękam?
Czemu się o przyszłość lękam?
Czemu płaczę po kryjomu?
Idź precz w końcu z mego domu!
Mój organizm ma Cię dosyć.
Idźże, nie daj się już prosić!
A choróbsko na to rzecze:
Nic Ci się już nie upiecze,
Będziesz chora aż do śmierci,
Wszyscy twierdzą tak eksperci.
A że kocham Cię szalenie,
To się z Tobą wnet ożenię!
Na krok Ciebie nie opuszczę,
Z oka także Cię nie spuszczę,
Jesteś moja ukochana –
Dla mnie cud powyginana.
Także pogódź się, kochanie:
Stałe mam zameldowanie.
RZS – chorobo moja…
Zrozum, nie chcę ja być Twoja!
                                               Liter[at]ka