Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 października 2022

Powrót milionera

Autor: Izabella Frączyk, Jagna Rolska

Tytuł: Powrót milionera

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Seria: Kaprys milionera

Tom: 3

Liczba stron: 408

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-8234-184-3

 

Dużo czasu upłynęło nim sięgnęłam po Powrót milionera duetu Izabella Frączyk i Jagna Rolska, trzeciego tomu serii Kaprysu milionera. Kontynuacja współczesnej bajki dla dorosłych o kopciuszku, który trafił na swojego przystojnego i bogatego księcia. Blurb:

Życie Danki Popiołek po raz kolejny zbacza z obranego kursu, a ona sama nie jest już w stanie zliczyć, ile razy musiała dotąd w pośpiechu pakować walizki. Przyjaźń z Emilem Kastnerem sprawia, że przestaje rozumieć własne uczucia. Niespodziewany powrót do Polski jeszcze bardziej mąci jej w głowie, a zaskakująca propozycja zagrania głównej roli w filmie opowiadającym jej własną historię przysparza Dance ogromną popularność. Czy skromna dziewczyna odnajdzie się w roli celebrytki? Czy w końcu zrozumie, czego tak naprawdę pragnie od życia? A przede wszystkim, co zrobi z plątaniną uczuć względem Emila?

Autorki zabierają czytelnika do willi aktorki, luksusowego hotelu, obskurnej kawalerki, firmy milionera, nad morską plażę, na plan filmowy. Z jednej strony daje mu zakosztować „uroków” świata celebrytów, z drugiej posmakować wina marki wino i możliwość poznania środowiska lokalnych pijaczków, a z trzeciej wikła go w machlojki biznesowe największego kalibru. Z każdej strony jest niebezpiecznie, ale i na swój sposób ciekawie. Erotyczne podchody, sceny pełne namiętności, rekiny biznesu w akcji, kryminalna intryga, manipulacje, prawda o naturze ludzkiej, metamorfozy i skrywane tajemnice. Dużo tu tego wszystkiego. Czasami miałam wrażenie, że za dużo. Na szczęście akcja ma odpowiednie tempo, choć jest momentami przewidywalna. Pikanterii dodają śmiałe sceny erotyczne, pobudzające wyobraźnię i rozpalające zmysły.

piątek, 22 kwietnia 2022

180 dań do pudełka. Hashimoto

Autor: Joanna Zielewska

Tytuł: 180 dań do pudełka. Hashimoto  

Wydawnictwo: Ringier Axel Springer

Cykl: Do pudełka

Tom: 1/2022

Liczba stron: 160

Oprawa: miękka 

Data wydania: 2022

ISBN: 978-83-8250-140-7

 

Od wielu lat choruję na hashimoto, dlatego z chęcią sięgnęłam po publikację Joanny Zielewskiej 180 dań do pudełka. Hashimoto.

Nie wystarczy odżywiać się zdrowiej. (s. 15)

Psychodietetyczka z doświadczeniem przychodzi z pomocą ludziom chorym na hashimoto. Ten mały narząd w postaci motylka za pomocą produkowanych przez siebie hormonów kontroluje cały organizm 24 h na dobę. Autorka na początku pokrótce omawia chorobę, co jej sprzyja, jakie są jej objawy, jak ją leczyć, z jakimi innymi chorobami może współistnieć. Bardzo przydatne są listy produktów przeciwzapalnych, neutralnych i prozapalnych wraz ze współczynnikiem zapalności (IF). Dieta na hashimoto ma być urozmaicona i kolorowa, na czele z zielonością (warto mieć w domu lukrecję) i dużą ilością ziół i przypraw. Co ciekawe, można jeść wszystko, lecz dobrej jakości i w rozsądnych ilościach. A dieta, jak zapowiada autorka, to będzie przygoda z nowymi smakami.

Dieta dla tarczycy powinna być urozmaicona i kolorowa. Z resztą sobie poradzisz. (s. 23)

Po krótkim i przystępnym wstępie dziennikarka przechodzi do meritum. Dietę na hashimoto rozplanowała na 4 tygodnie tak, aby stopniowo przyzwyczajać organizm do zmian. Plan posiłków na każdy tydzień zawiera krótkie wprowadzenie i ciekawostki. Każdy dzień to całodzienne menu oraz przekąski do wyboru. Na końcu danego tygodnia znajduje się lista zakupów wraz z ilością produktów. To bardzo ważne przy planowaniu zakupów. Autorka zachęca do samodzielnego przygotowywania posiłków w domu i zabierania ich ze sobą dosłownie wszędzie. Łączy domowe jedzenie z dietą pudełkową na wynos. Co ważne – tę dietę mogą stosować także osoby ze zdrową tarczycą.

piątek, 3 września 2021

Dama ciężkich obyczajów

Autor: Marta Obuch

Tytuł: Dama ciężkich obyczajów

Wydawnictwo: Filia

Liczba stron: 408

Oprawa: miękka

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-8195533-1

 

 

 

 

Tytuł najnowszej powieści Marty Obuch intryguje – Dama ciężkich obyczajów. O paniach lekkich obyczajów się słyszało, a nawet widziało, a tu zagwozdka…

Koleś wziął mnie za damę lekkich obyczajów. (s. 121)

Lilianna Warzęcha to mała, zgrabna i pyskata wiolonczelistka, kobieta z jajami. Singielka, która bierze sprawy w swoje ręce i zaczyna projekt „jeden miesiąc, jeden dzień, jeden facet”. Na ulicy wpatruje się w sprzęty sportowe mężczyzn. Jedną z ofiar jest pracujący pod przykrywką policjant Witek Wiśniewski. Wiśnia zostaje wzięty za bandytę i brutala, choć wesoły i równy z niego gość. On uważa Liliannę za prostytutkę Velvet. Oboje podejrzewają, że coś nie gra, ale nie zdradzają swej tożsamości, w efekcie czego dochodzi do towarzyskich perypetii i zawirowań sercowych. Iwonka, kobieta słusznej postury, narzeka na narzeczonego Miśka i swoją nadprogramową wagę. Komplikacje zaczynają się, gdy ciocia Czesława zostaje okradziona z oszczędności życia. Wtedy z dwiema siostrzenicami sięga po nadzwyczajne środki personalne. Strach się bać kobiecego podstępu. Można się śmiać.

Co trzy głowy, to nie jedna. (s. 53)

Trzeba zmienić polskie przysłowie, bo co trzy kobiety wymyślą…, to się w głowie nie mieści! Ich poważnie nieroztropny plan ma szansę się ziścić dzięki… rurze i zbytniej ciekawości oraz zamiłowaniu do kryminałów wszelakich. To one wiodą prymw komedii kryminalnej, pchając się w paszczę mafiosa z Wisienką na czele. Pomysłów można im pozazdrościć, ich wcielania w życie i korzystania z okazji tym bardziej. Gdy do tego dodamy rosnącą wprost proporcjonalnie zazdrość Miśka, zakamuflowaną dietę Iwony, kiełkujące uczucie, groźnych panów z bronią w ręku, to robi się wybuchowo i śmiesznie. Nie mogło się obyć bez Pietruszki. Tfu! Komisarza policji Marchewki. Na arenie wydarzeń pojawiają się koty. Ale jakie! Oba podbiły nie tylko moje serce.

Drżyjcie, przestępcy! (s. 215)

czwartek, 13 sierpnia 2020

Kaprys milionera

Autor: Izabella Frączyk, Jagna Rolska

Tytuł: Kaprys milionera

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Seria: Kaprys milionera

Tom: 1

Liczba stron: 472 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2020

ISBN: 978-83-8169-310-3 

 

Wzięłam od niechcenia na balkon książkę. Był to Kaprys milionera Izabelli Frączyk i Jagny Rolskiej. Blurb:

Emil Kastner to znudzony życiem biznesmen. Nic go nie cieszy, rozkapryszony szuka wciąż nowych podniet. Podczas solidnie zakrapianego spotkania z przyjaciółmi z dzieciństwa przyjmuje zakład, że nawet z najbardziej nieatrakcyjnej dziewczyny, przy odpowiedniej dozie pieniędzy, da się wyczarować prawdziwą piękność. Danka Popiołek jest skromną ekspedientką z dyskontu sieci Bonus. Dziewczyna jest zaniedbana, otyła i tonie w długach. A do tego właśnie wpadła w poważne kłopoty i pilnie musi ukryć się przed światem. Wskutek nieprawdopodobnego zbiegu okoliczności spotyka na swojej wyboistej drodze Emila. Co połączy tych dwoje? Czy za pieniądze można kupić wszystko? No i najważniejsze… Kto wygra zakład?

Dotychczas traktował ją jak inwestycję, projekt i królika doświadczalnego w jednym. (s. 338-339)

„Pełnokrwisty przystojniak”, rozpieszczony nuworysz nie przypadł mi do gustu. Ten nadęty burżuj szasta kasą na swoje kaprysy. Najważniejszy dla niego jest seks, instrumentalnie traktuje kobiety. Dankę potraktował jak rzecz, którą się „obrabia”. Wyjątek stanowiły momenty, gdy tyran był dla niej dobry, choć kryło się za tym coś więcej. Danka początkowo mnie irytowała. Z czasem zaczęła punktować w moich oczach. Pokazała pazurki, zmieniła nastawienie do przemiany i siebie, zainteresowała się dietą i znalazła motywację oraz hobby.

środa, 22 lipca 2020

Wywiad z Iwoną Banach


Witajcie! 
Dziś ekspresowy wywiad z Iwoną Banach, autorką komedii kryminalnych Niedaleko pada trup od denata oraz Głodnemu trup na myśli, których recenzję mogliście przeczytać. Zapraszam! Będzie… smacznie!

Iwona Banach: Gdybym na sto procent wiedziała, kim jestem i nie musiała wybierać pomiędzy byciem matką, córką, tłumaczką, pisarką, kobietą czy konsumentką…, to pewnie pisałabym lepiej i więcej. Albo wcale.

Pisanie książek: Nowe światy, których bym nie poznała. Świetnych ludzi, których bym nie spotkała (choćby wirtualnie). Rozrywkę, wypoczynek, oderwanie od polityki, której nienawidzę.

Wena: Bywa, ale nie jest najważniejsza. Pojawia się owszem, w łazience w trakcie kąpieli (oby tylko), w łóżku o czwartej rano, kiedy nie mam siły otworzyć oczu, albo w kolejce. Jest i bywa wredna.

Wyobraźnia: Moja wyobraźnia to miejsce gorsze od piekielnych czeluści. Mam tam wszystkie możliwe katastrofy. Nie zapraszam. Wyławiam z niej co mniej makabryczne obrazy i wklejam do książek.

Miejsce pracy twórczej: Balkon, także zimą, ale bez obaw! To zabudowana loggia zamieniona w pokoik komputerowy, co prawda nieogrzewany, ale zawsze własny.

czwartek, 9 lipca 2020

Głodnemu trup na myśli

Autor: Iwona Banach

Tytuł: Głodnemu trup na myśli

Wydawnictwo: Dragon

Seria: Seria z trupem

Tom: 2

Liczba stron: 352

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2020

ISBN: 978-83-8172-439-5-310-0

Niedawno na blogu ukazała się opinia pierwszej części cyklu Komedii kryminalnej – Niedaleko pada trup od denata. Dziś kontynuacja, czyli Głodnemu trup na myśli.

Tu trzeba uważać, to nie zabawa, ale morderstwo. (s. 157)

Emilia Gałązka, prepperka i właścicielka prywatnej bazy kosmicznej „w stanie rozkładu i rozbudowy zarazem”, szykuje się na kolejne końce świata. Cuda i wianki dzieją się w jej obejściu dniem i nocą. Jej siostra Amelia wciąż u niej mieszka. Magda zakłada agencję detektywistyczną. Jej chłopak policjant Mikołaj torpeduje jej plany, ale Magda sama zaczyna działać. Szansę na odzyskanie dziewczyny wykorzystuje jej były, dziennikarz Paweł. Kobieta ma szczęście. Przypadkiem trafia na miejsce zbrodni. Amerykanka zabita. Na śmierć! Magda rozpoczyna śledztwo. Może ziścić swe marzenie i zostać prywatnym detektywem. Okazuje się, że zamordowana kobieta pochodziła z tych okolic, była milionerką i ostatnio widziała ducha.

To było całkiem spokojne miasteczko. (s. 76)

Zabieram Was do Wykrotowic i… Bizancjum. Miasteczko nieduże. Oryginały się zna. Na Pawełka nie ma mocnych, na Amelię też nie. W powieści pojawiają się nowi, nietuzinkowi bohaterowie. W jednej klatce bloku mieszkają niekonwencjonalni mieszkańcy. Jest Zmorek, kobieta od sekty, baba od klątw wieczystych, czyli Salmanarana Shapita. Me serducho podbiła jedenastoletnia Myszka, która bawi się luminolem i licznikiem Geigera. Fascynowała mnie ta mała swoim sposobem bycia.

No więc znalazłam coś. Będziecie mieć kłopoty. (s. 200)

niedziela, 19 kwietnia 2020

Prawda o jedzeniu


Autor: Bee Wilson
Tytuł: Tak dziś jemy. Biografia jedzenia
Tłumaczenie: Magda Witkowska
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 448
Typ książki: e-book
Format: mobi
Rozmiar: 14 MB
Data wydania: 2020
ISBN: 978-83-8129-654-0


„Moja definicja człowieka to zwierzę gotujące”.
Tak w XVIII wieku pisał Jan Boswell. Jedzenie – niby taka prozaiczna czynność, ale jakże ważna. Jak bardzo? O tym w książce Bee Wislon Tak dziś jemy. Biografia jedzenia.
Możemy jeść wszystko, na co tylko nas stać.
To prawda. Minęły czasy, kiedy pomarańcze i czekoladę z okienka z orzechami widziałam tylko na święta. Żyjemy w czasach żywieniowej obsesji, wszechobecności jedzenia. Kalorie zewsząd kuszą. Codziennie ucztujemy, gdyż mamy dostęp do dużych ilości różnych produktów. Zmienił się stosunek składników odżywczych i ilość konsumowania żywności wysoko przetworzonej. Większość z nas nie odżywia się w sposób zrównoważony. Od modnych diet się roi, od alergii pokarmowych także. Rośnie liczba osób z zaburzeniami odżywiania i chorób wywołanych przez złą dietę. W ciągu dwóch pokoleń dokonała się globalna zmiana w odżywianiu, niestety na naszą niekorzyść. Szkodzimy sobie i środowisku.
Żywieniowy raj, czy żywieniowe piekło?

czwartek, 17 listopada 2016

Wybuchowe sytuacje



Autor: Olga Rudnicka
Tytuł: Granat poproszę!
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Seria: Emilia Przecinek
Tom: 1
Liczba stron: 336
Oprawa: miękka
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-8069461-3



Zastanawiam się, jaki temperament ma Olga Rudnicka… W jej najnowszej powieści Granat poproszę! ciągle iskrzy, a bohaterowie co jakiś czas wybuchają. I nie potrzebują do tego granatu. Wystarczył jeden telefon… Jeden telefon, który zmienił życie głównej bohaterki, całej jej rodziny i kilku innych osób spoza.
Emilia Przecinek – lat jeszcze 39, 156,5 cm wzrostu, z 10 kilo nadwagi, córka Adeli Niezawistowskiej, znana autorka romansów, która w zaciszu domowym pisze książki, wychowuje dwójkę nastolatków – Kropkę i Kropeczka (Krystynę i Klemensa), dba o męża, a przed TV hoduje brzuszek. Pewnego dnia odbiera telefon od męża, że on odchodzi do innej kobiety… Kobieta zbiera ciosy od losu i przyjmuje kopniaki. Ma na głowie dwójkę nastolatków, matkę i teściową, które nie znosiły się od pierwszego wejrzenia, oraz kredyt hipoteczny. Emila użala się nad sobą, ale dzieci myślą praktycznie. W końcu w tej sytuacji pisarka może zrobić tylko jedno – wziąć sprawy w swoje ręce. Nie uporządkowawszy starego życia, wzięła się za urządzanie nowego. Po wizycie w banku doszła do wniosku:
Całe życie byłam jak bluszcz, opierałam się na twoim ojcu. Był dla mnie alfą i omegą. A to idiota. (s. 44)
Z pomocą Emilii spieszy również jej agentka i przyjaciółka w jednym, czyli wysoka i szczupła, zabalsamowana botoksem – Wiesława Paluch. W obecnej sytuacji rodzinnej pisarki widzi ona ogromną szansę na zdobycie nowych czytelniczek. Emilia Przecinek ma być ikoną dla czytelniczek, gdyż ciąży na niej społeczna odpowiedzialność za los wszystkich smutnych kobiet. W dodatku czytelniczki muszą ją zobaczyć, by chciały czytać jej książki. Wiesia zaczyna działać siłą rozpędu – ćwiczenia, dieta, wizyta u fryzjera, wywiad w TV… Emilia słusznie dochodzi do wniosku, że…
Zaniedbać się – na to wystarczy chwila, ale odzyskanie formy trwa całą wieczność. (s. 190)
Ale los lubi dawać Emilii kopniaki w coraz mniejszy tyłek… Jej sytuacja małżeńska komplikuje się przez byłego męża, choć jeszcze obecnego. Co rusz ma nowe problemy na głowie, a obecnie jako głowa rodziny to ona musi podejmować decyzje. W sytuacji patowej obwieszcza wszystkim:
Jestem pisarką. Żyję z wymyślania historii. Więc coś wymyślę! (s. 281)

poniedziałek, 16 maja 2016

Zawiłe ścieżki życia



Autor: Edyta Kowalska
Tytuł: Ścieżki życia
Wydawnictwo: Poligraf
Liczba stron: 152
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-7853-376-1 


Życie to plątanina wielu dróg, które wybierasz, idąc przed siebie. 
(s. 141)
Wzięłam udział w Book Tourze organizowanym przez Klaudię z bloga Nowe Horyzonty z debiutancką powieścią Edyty Kowalskiej Ścieżki życia. Byłam zaskoczona piękną metalową zakładką, ale jeszcze bardziej listem autorki do nas, dziewczyn, które będą czytać tę powieść. List jest bardzo osobisty i szczery.
Książka jest solidnie wydana – twarda okładka z motywem drogi, dobry jakościowo biały papier, wyraźny druk, a to sprawia, że powieść wydaje się grubsza niż jest w rzeczywistości. Ma zaledwie 151 stron, więc ja już od początku czułam lekki niedosyt.
33-letnią bibliotekarkę Julię poznajemy w chwili kryzysu małżeńskiego. Mąż ją notorycznie zdradza i okłamuje, a ona, niekochana i niedoceniana, coraz bardziej obojętnieje, nie ma nawet siły się złościć na niego i los. Rozwód wisi w powietrzu, a dziwne sny nie pozwalają dobrze się wyspać.
Akcja przeskakuje o 2 lata. 19 X Julia postanawia pisać pamiętnik. Zakłada w komputerze folder „Mój pamiętnik”. Ona sama od roku jest rozwódką, a może i razwódką! Mieszka w kawalerce z przygarniętym kotem Piernikiem w otoczeniu ukochanych książek. Oprócz borykania się z samotnością, nieufnością do mężczyzn bohaterka ma też problem z lekką nadwagą. Starszy sąsiad, pan Antoni Kogucik, zwraca jej uwagę, że się upasła… Wkrótce bohaterka zaczyna stosować dietę i ćwiczyć, bywa u dietetyka. Na szczęście jest przyjaciółka Ola Malicka z liczną rodzinką (4 dzieci, 4 zwierzęta i mąż), którzy spieszą Julce na pomoc, gdy zachodzi taka konieczność.  Jest też koleżanka z pracy, młoda Ania, a potem sąsiad Kogucik staje się kimś bliskim. Na końcu pojawia się tajemniczy Rafał…

wtorek, 13 stycznia 2015

Dietetyczny konkurs



Wszystko przez brzuchatego Świętego Mikołaja, który z powodu objętości w pasie nie przecisnął się przez komin i przechodzi na dietę cud (patrz: WIERSZYK). Kilka z was w komentarzach również zadeklarowało się do dołączenie do Mikołaja, więc postanowiłam zorganizować dla Was Dietetyczny Konkurs!
Mam dla Was książkę Barbary Dąbrowskiej-Górskiej, Magdaleny Jarzynki, Ewy Sypnik-Pogorzelskiej Dziennik diety. Szczuplej dzień po dniu. Chętnie oddam ją w dobre ręce, bowiem ona do mnie ni groma nie pasuje, wciąż nie mogę wrócić do swej wcześniejszej wagi. Książka jest nowa, w bardzo dobrym stanie, przeze mnie tylko przekartkowana. A przy tym jest przepięknie wydana – kolorowa, miła dla oka, poręczna.
Kilka słów o nagrodzie… Jak sama nazwa wskazuje, jest to dziennik z krótkimi artykułami, profesjonalnymi radami, przykładowymi przepisami, kartą postępów, diagramami do zrobienia różnych samodzielnych wykresów, tabelami do zapisu ulubionych produktów czy zanotowaniu swoich przepisów. Czyli dla takiej osoby, która poważnie myśli o pozbyciu się zbędnych kilogramów i zacznie z nimi bezkompromisową walkę (przypomnijcie sobie Martę z Pensjonatu Marzeń M. Witkiewicz).
Zadość formalnościom wszelakim, czyli regulamin konkursu:

środa, 14 maja 2014

Zwalczać chorobę



Autor: Lidia Aleksandra Szadkowska
Tytuł: Jak wyleczyć nieuleczalne choroby? Mój skuteczny sposób na reumatoidalne zapalenie stawów i prawie wszystkie choroby
Wydawnictwo: Złote Myśli
Liczba stron: 171
Oprawa: miękka
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-7701-725-8




Wiele osób szuka coraz bardziej rozpaczliwie sposobów, dzięki którym będą mogli wyleczyć się z poważnych chorób, często uważanych za nieuleczalne. Niestety bardzo często są zmuszeni trwać w chorobie lecząc się bezskutecznie metodami ogólnie stosowanymi przez medycynę. Pozornie nieuleczalne choroby da się bardzo często wyleczyć lub mocno zniwelować powodowane przez nie cierpienie poprzez eliminację ze swego menu produktów przyczyniających się do powstawania tych chorób i ich dalszego rozwoju. Poprzez odejście od natury, której człowiek jest częścią, cierpimy wszyscy; my – z powodu coraz liczniejszych chorób, zwierzęta – z powodu krzywdzącego ich wykorzystania, przyroda natomiast – z powodu jej eksploatacyjnego niszczenia.
OD AUTORKI: Opisuję w swej książce własne doświadczenia nabyte w drodze do odzyskania sprawności i zdrowia, odstawiając w efekcie toksyczne leki przeciwreumatyczne. Opowiadam, w jaki sposób doszłam do wniosku, że leczenie metodami konwencjonalnymi nie da oczekiwanych przeze mnie efektów i jak powoli przestawiałam się na inny sposób odżywiania i leczenia. Przedstawiam swoje odczucia fizyczne i emocjonalne wynikające zarówno z choroby, jak i z bezsilności wobec niej, a potem ulgi dzięki perspektywie życia bez bólu i kalectwa.

Rzadko kupuję książki, ale ostatnio na Allegro mój wzrok przykuła pozycja Lidii Aleksandry Szadkowskiej Jak wyleczyć nieuleczalne choroby? Mój skuteczny sposób na reumatoidalne zapalenie stawów i prawie wszystkie choroby. Przewertowałam wszystkie aukcje i wybrałam sprzedawcę. Jeszcze tego samego wieczoru otrzymałam książkę w postaci epub i już w drodze na majówkę zaczęłam ją czytać. Ale przerwałam, bo na wycieczce duuuużo się działo, nawet w autokarze ;)
Po majówce przyszła właściwa przesyłka. Jakoś 2 dni trwało zanim się dorwałam do poradnika. Tym razem książkę zaczęłam czytać nietypowo, bo od strony 111 (ze 172) i rozdziału "Pierwsze kroki w nowej kuchni", bowiem najbardziej mnie zainteresowała dieta. I jak się dorwałam, to przepadłam! Książkę przeczytałam jednym tchem i tylko kolorowe zakładki indeksujące naklejałam w różnych miejscach stron dla ważnych dla mnie fragmentów. A sporo ich było! Gdy doszłam do końca, zaczęłam czytać… od początku.