Tytuł: Projekt Rośliny
Wydawnictwo: Buchmann
Liczba stron: 192
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2021
ISBN: 978-83-280-8941-9
Kiedy miałam dziesięć lat, udało mi się doprowadzić do tego, że dwa razy w ciągu pół roku zakwitł aloes tygrysi. Latem nawet doczekałam się nasion. Obecnie w salonie rosną sobie dwie gwiazdy betlejemskie – jedna ma półtora roku, druga pół, przy czym obie nie zimowały. Nie pytajcie mnie, jak tego dokonałam. Ponoć mam rękę do kwiatów. Ponoć! Ale o tym potem. Na moim parapecie obecnie jest wyjątkowo zielono i tłoczno. Przybył mi ostatnio kolejny zielony lokator. Postanowiłam bardziej zająć się moimi kwitami doniczkowymi, dlatego sięgnęłam po książkę Weroniki Muszkiety i Oli Sieńko Projekt Rośliny, którą otrzymałam z popularnej księgarni internetowej. Jest to wydanie drugie uzupełnione o ważny temat.
Chcemy roślinnej rewolucji w waszych miejscach pracy i domach! Do dzieła! (s. 12)
Dostałam do rąk przepięknie wydany poradnik. Bardziej od przemyślanej i dobrze skomponowanej szaty graficznej zachwyciły mnie zdjęcia. Kolor zielony uspokaja, redukuje stres, a rośliny mają moc terapeutyczną i wpływają na jakość powietrza. Nic dziwnego, że wpierw obejrzałam publikację i cieszyłam oko zdjęciami roślin w pięknych domowych i biurowych aranżacjach. Zwłaszcza fotografie z mieszkań mnie zachwyciły, bo i najbardziej zafascynowała mnie ostatnia część książki. Zdjęcia pokazujące, jak wygląda życie wśród roślin i z roślinami, jak pięknie zielono i naturalnie może być w każdym pomieszczeniu, nawet w łazience. Można pozazdrościć. Można się zainspirować, bo i po to jest ta publikacja. Autorki dzielą się w niej z czytelnikiem swoim doświadczeniem i roślinną pasją. Opowiadają o swoich początkach, zdobywaniu i poszerzaniu wiedzy, doświadczenia oraz zdobywaniu nowych sadzonek. Cóż… rośliny się mnoży, gdy się je dzieli.
Dajmy jej [roślinie] chwilę na oswojenie się z nową przestrzenią, tak aby sama mogła wysłać nam sygnały, czego potrzebuje. (s. 27)
